Odkryte niewiele ponad sto lat temu przez księdza Antoniego Chotyńskiego – proboszcza pobliskiej parafii Wilków. Jednak pierwsze badania archeologiczne miały tu miejsce dopiero w latach sześćdziesiątych.
O miejscu tym jednak zaczęło być głośno, gdy do akcji wkroczyło Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym, a miało to miejsce blisko ćwierć wieku temu.
Cóż to za krótka chwila, kiedy uświadomimy sobie, że to co zobaczymy istniało jeszcze przed powstaniem państwa polskiego. To niezwykłe miejsce warto odwiedzić jeszcze z co najmniej jednego powodu. Jest niezwykle malowniczo usytuowane, szczególnie gdy wybierzemy leśny szlak wzdłuż stawu Bartków Ług i doliny rzeki Leonki. Sama okolica przypomina Bagna Biebrzańskie, tyle że zamiast Biebrzy płynie tu rzeka Chodelka.
Badania archeologiczne dowodzą, że istniały tu dwie osady otoczone wałem ziemnym. Na nim znajduje się brama z izbicą nadbramną. Co ciekawe tzw. analiza dendrochronologiczna belek określiła bardzo dokładny wiek jej budowy, który miał mieć miejsce z 888 roku.
Na terenie osady odkryto cztery pół-ziemianki z paleniskami, przy których znaleziono m.in. zwęglone ziarna zbóż. O tym jak fascynująca może być praca archeologów mogą świadczyć pozostałe znaleziska. A są to m.in. : narzędzia ciesielskie, toporek żelazny, przęśliki tkackie, podkowy, kamienne żarna rotacyjne, naczynia ceramiczne, żelazne czekany, paciorki szklane i wiele, wiele innych.
Niezwykle ciekawa jest również geneza powstania grodziska. Według badań miało ono powstać po upadku grodu w pobliskim Chodliku. Znaleziska świadczą też o tym, że znajdował się tu ciąg komunikacyjny związany z rzekami Prypecią i Dnieprem. A były to czasy, kiedy Tereny dzisiejszej Lubelszczyzny stopniowo wchłaniane były przez państwo piastowskie.
Wycieczka do Żmijowisk to ciekawa propozycja na kilkugodzinny spacer. Warto odnotować, że znajduje się tu wiata turystyczna z miejscem na ognisko. Słowem – aktywny odpoczynek w pięknej okolicy.