Odpowiedź znają Ci, którzy w niedzielny poranek zjawili się tłumnie przy starym młynie w Pomorzu (tym koło Opola Lubelskiego) na starcie pieszego rajdu krajoznawczego po tutejszych lasach i ośnieżonych łąkach. Pomimo mroźnej pogody przybyło ponad 60 osób m.in. z Lublina, Radomia, Warszawy, Kozienic, Gołębia, Puław, Opola, Polesia i jeszcze wielu innych miejsc. Wiek nie miał znaczenia. Dość powiedzieć, że najmłodszy uczestnik rajdu miał niespełna 4 lata. A będzie co wspominać.

Ruszyliśmy lasem wzdłuż stawów, by po paru kilometrach dojść do niewielkiej rzeki Leonki. Stamtąd na północ udaliśmy się do zrekonstruowanego średniowiecznego grodu w Żmijowiskach, gdzie zrobiliśmy krótki odpoczynek. Pogoda dopisała, humory tym bardziej. Powrót w zmrożonym śniegu mógł się wydać nieco trudniejszy, ale specjalnie nawet tego nie zauważyliśmy. Trasa jak wyliczyliśmy miała niespełna 15 kilometrów. Po czterech godzinach zameldowaliśmy się na parkingu przy ścieżce przyrodniczej „Kleniewo”. Tu na uczestników rajdu czekała miła niespodzianka – poczęstunek (m.in. wyśmienity bigos i ruskie pierogi) oraz ognisko z kiełbaskami.

Dzień zimowy jak wiadomo krótki, ale go przybywa. Za dwa tygodnie kolejny rajd pieszy, tym razem w okolicach Kazimierza. Nie jesteśmy jeszcze pewni jaka będzie pogoda, o całą resztę, czyli o liczną frekwencję i świetną atmosferę z pewnością nie musimy się martwić.