Z roku na rok rośnie popularność chodzenia po szlakach turystycznych, zwłaszcza górskich, i obecnie znajduje się ona na historycznie wysokim poziomie. Nic też nie wskazuje na to, aby trend ten miał ulec zmianie. Wszystko dlatego, że piesze wędrówki stają się jedną z najchętniej wybieranych form aktywnego wypoczynku, napędzaną potrzebą kontaktu z naturą i zdrowym stylem życia.

W ostatnim czasie rekordowe zainteresowanie notują szlaki długodystansowe. Osoby, które je pokonują, często chcą w ten sposób sprawdzić swoją wytrzymałość. Dochodzi do tego redukcja stresu i odzyskanie równowagi psychicznej. Nie od dziś wiadomo, że długie wędrówki działają terapeutycznie. Dla wielu to także forma „naładowania baterii”.

W naszym regionie największym zainteresowaniem cieszy się Centralny Szlak Roztocza. Ma on długość 193 km i prowadzi z Szastarki koło Kraśnika do Horyńca-Zdroju. Biegnie przez Wzniesienia Urzędowskie, Roztocze Zachodnie, Roztocze Środkowe, Roztocze Wschodnie oraz Płaskowyż Tarnogrodzki. Szacowany czas przejścia wynosi 53 godziny, suma podejść to 2433 m, a zejść – 2463 m.

Bardziej wymagający wybierają Szlak Nadbużański, który zaczyna się w Dołhobyczowie, a kończy w Kózkach na Podlasiu. Do pokonania jest 359 km, w tym 2098 m podejść i 1613 m zejść. Idąc normalnym tempem, powinniśmy dotrzeć do celu w około 95 godzin. Jest też liczący 156 km Szlak Wyżynny, łączący Chełm z Kazimierzem Dolnym, Szlak Pojezierny Północny z Włodawy do Urszulina o długości 125 km, Szlak Nadwiślański z Dęblina do Annopola (115 km), Szlak Tadeusza Kościuszki Uchańka – Krasnystaw o dystansie 120 km czy Szlak Walk Partyzanckich Tomaszów Lubelski – Stary Bidaczów o długości 100 km.

Tym razem ze zwiedzaniem wyjdziemy poza Lubelskie, jednak temat jest ważny również dla mieszkańców naszego regionu. Chodzi o najpopularniejszy, a jednocześnie najdłuższy szlak długodystansowy w Polsce – Główny Szlak Beskidzki im. Kazimierza Sosnowskiego. Wiedzie on przez Bieszczady, Beskid Niski, Beskid Sądecki, Gorce, Beskid Żywiecki i Beskid Śląski. Został wytyczony przez najwyższe partie tych pasm, przez szczyty takie jak Stożek, Barania Góra, Babia Góra, Radziejowa i wiele innych.

Jego długość – w zależności od źródła – wynosi od 496 do 519 km. Mapy wskazują jednak 503,5 km i najczęściej przyjmuje się wartość około 500 km. Na trasie jest 22 010 m podejść i 21 649 m zejść. Przejście powinno zająć około 163 godzin ciągłego marszu.

Z GSB korzysta co najmniej 20 tys. osób rocznie, jednak większość pokonuje jedynie fragment trasy. Wyzwanie przejścia całości podejmuje kilkaset osób. Wielu stawia sobie za cel pokonanie szlaku w 21 dni, co oznacza zdobycie diamentowej odznaki. Uzyskuje ją kilkadziesiąt osób każdego roku, w tym wielu mieszkańców naszego regionu. Rekordowy czas przejścia GSB wynosi 93 godziny i 42 minuty. Ustanowił go w 2023 roku ultramaratończyk Kamil Leśniak.

Główny Szlak Beskidzki to dla wielu także walka z wytrzymałością, bólem nóg, pogodą oraz kryzysami psychicznymi. Wśród często wskazywanych problemów jest oznakowanie – a dokładnie jego brak na niektórych odcinkach. Niebawem ma się to jednak znacząco zmienić, przynajmniej na podkarpackiej części szlaku.

Projekt o nazwie „Centrum Turystyki Aktywnej” obejmie 201 km trasy. Inwestycja jest odpowiedzią na audyt z 2022 roku, który wykazał, że obecna infrastruktura jest zdegradowana, a oznakowanie pamięta jeszcze lata 70. i 80. XX wieku. Oprócz odtworzenia oznakowania powstaną m.in. wieża widokowa na Górze Tokarnia w gminie Bukowsko, schrony przeciwdeszczowe, multimedialna ławka, tablice edukacyjne, platformy widokowe oraz wiaty i miejsca odpoczynku. Prace, prowadzone przez samorząd województwa podkarpackiego we współpracy z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym, gminą Bukowsko oraz czterema nadleśnictwami, mają potrwać do końca 2028 roku.

 

(fot. bdpn)